sobota, 30 sierpnia 2008

A moja notka bedzie niebieska ;)


Jak tez wiekszosc widokow tutaj :)
Gorace pozdrowienia z Mauritiusa! (tak, w koncu dotarlam- juz jakis miesiac temu) i jak to Mareczek powtarza- wgrzewam swoje d..- tzn. tyleczek w tym jakze pieknym kraju :)

Moja przgoda zaczela sie od wyjazdu do Indii na konferencje, gdzie przezylam szok kulturowy- nie na ulicy, ale na plenarce otwierajacej i zamykajacej ;) Po 6 tygodniach blakania sie po tym jakze interesujacm kraju- dotarlam szczesliwie dnia 4 sierpnia na Mauritius! W ostatnim czasie bylam troche chora, ale juz powrocilam do stanu uzywalnosci i moge korzystac z zycia.

O kraju: no coz- pierwsze co- malutki! w 2 godziny mozna przejechac z polnocy na poludnie, lol.
Ale jak to mowia- male jest piekne- i w zupelnosci sie sprawdza w tym przypadku ;) Piekniejszych plaz w zyciu nie widzialam- za kazdym razem ciesze sie jak dziecko , kiedy tam jestem. Mauri jest idealnym miejscem do uprawiania wszelkiego rodzaju sportow wodnych- zamierzam sprobowac wszystkiego :) lacznie z nurkowaniem i kite-surffing. Ale to niebawem. to o czym ja staram sie ludzi przekonac, to fakt, ze Mauritius to nie tylko plaze, ale gory, wulkany (aktywne tez! lol) i przepiekne pola trzciny cukrowej:)

O ludziach: Poki co moj team (Jalusa z Brazli i Katay z Rosji) znajduja sie na IC. Wiec na ich temat za bardzo sie wypowiedziec nie moge. Mieszkam z Lavanya (byla MCPka)- dziewczna z Indii, ktora wywarla na mnie ogromne wrazenie. Rok temu dokladnie w sierpniu przyjechala na ta malo komu znana wyspe i rozpoczela historie AIESEC w tym kraju. Wykonala swietna robote, mamy dzieki niej bardzo dobry start. @ India nie mogl dokonac lepszego wyboru jesli chodzi o kraj na ekspansje :)
Maurytyjczycy.. mega mili ludzie. Pomocni i uczynni. Nigdy nie chca pieniedzy spowrotem :)
Nie imprezuja za wiele (to jest slaba strona tego medalu- ale mysle, ze razem z praktykantami rozkrecimy ta wyspe ;p) i wiekszosc czasu spedzaja w domu z rodzina. taka kultura. A i co ciekawe- po 18 kiedy robi sie ciemno- z domu sie nie wychodzi :) chyba ze autem- my poki co nie mamy, wiec z domu nie wychodzimy (tylko w weekendy, kiedy jezdzimy na polnoc pomiprezowac), bo "po prostu sie nie wychodzi". Na ulicach same nieciekawe typy- takie polskie menele, wiec nie jest to ciekawa opcja dla bialej dziewczyny z Europy ich spotkac.
Wszyscy gadaja po kreolsku. Co prawda ang. jest oficjalny- i wszedzie sie dogadasz- ale lepiej znac francuski albo kreolski- inaczej jest sie traktowanym jak turysta, co czesto wiaze sie z placeniem wiecej za rozne rzeczy. Ja jestem takim jednorocznym turysta ;p Kreolskiego sie raczej nie naucze ;)

O pracy: Duuuzo wyzwan! i duuzo sie ucze :) to co najfajniejsze tutaj to fakt, ze jesli jedna firma zacznie wspolprace- i jest zadowolona- reszta idzie za przykladem, bo wszyscy sie znaja i wiesci szybko sie rozchodza :) W naszym narodowym BOA mamy najlepsze firmy z Mauri- Air Mauritius, HSBC, kolejne bedzie PWC. CEO's tych firm meeega ludzie- zrobia dla nas wszystko :) Zapowiada sie naprawde ciekawy rok. Mam tez spotkania z roznymi Ministerstwami (ostatnio mialam "przyjemnosc" spotkania przedstawicieli z Ministerstwa Zdrowia, ale to osobna historia).
Co jeszcze... Perspektywy ogromne- nie moge sie doczekac pierwszej zrealizowanej praktyki! :) (Wymiana to podstawa;p)

Koszty zycia jak w Polsce, jedzenie, alkohol, paliwo itp. to co mnie zdziwilo- to ceny mieszkan. MC flat- sklada sie z calej gory jednorodznnego domku (3 sypialnie, kuchnia, wc, taras) za rownowartosc 400pln za miesiac+rachunki!

Kilka zdjec:








Generlanie jakby sie komus nudzilo- zapraszam na bloga: sabatka@blog.pl

Pozdrawiam i zapraszam :)

piątek, 29 sierpnia 2008

¡ Hooooooola! :))






Tym razem wieeelkie pozdrowienia z Meksyku, a dokladnie z Monterrey, przesylam ja, Agata Banys :) Juz od niespelna miesiaca zamieszkuje ten piekny kraj jako CEEDer tutejszego komitetu. Pewnie ciekawi Was (albo i nie ;P) co tam porabiam :) Ciezko pracuje od switu do nocy przy rekrutacji nowych czlonkow. Sytuacja jest podbramkowa, poniewaz komitet w Monterrey posiada az 13 czlonkow (w tym rada) i jezeli nie spelniana postawionych wymagan przez MC, komitet zostanie zamkniety. Jednak wiem, ze tak sie nie stanie, bo tak silnej i zmotywowanej Rady jeszcze moje oczy nie widzialy. Jednak wiedza o AIESEC nie jest ich silna strona, wiec pomagam im jak tylko potrafie, ja zdobyc. Do moich obowiazkow glownie nalezy przygotowanie calego procesu rekrutacji (aplikacja, przeprowadzenie ciwczen grupowych i rozmowy kwalifikacyjnej), promocja AIESEC (prezentacja organizacji, standy, prowadzenie wydarzen na uczelni i udzial w wydarzen organizowanych przez uczelnie), oraz pomaganie w problemach dnia codziennego. Pomagam w rekrutacji rowniez online komitetowi w Guadalajara. Jednym slowem jestem do wszystkiego :D
Oczywiscie CEED to nie tylko praca, ale rowniez swieeetna zabawa. Spotkalam tutaj fantastycznych ludzi, ktorych az zal opuszczac :( jedyny minus calego CEEDa jest to,ze juz nie dlugo bede musiala opuscic ten cuuudwony kraj i co najgorsze zostawic wszystkich ludzi, ktorych tutaj poznalam. Smialo moge stwierdzic,ze CEED w Meksyku to najlepsza i najwspanialsza przygoda w moim zyciu :)

Do zobaczenia we Wroclawiu! :))
Wiecej zdjec dla ambitnych : http://picasaweb.google.com/agata.banys



środa, 27 sierpnia 2008

O Biwaku Słów Pare...


Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za czterema lasami, za Przegubem w starej chacie zwanej biurem @ pewna bliżej niezydenfikowana osoba wpadła na genialny pomysł! Pomysł organizacji biwaku komitetowego! Idea ta zjednała sobie tysiące zwolenników, do biura AIESEC ustawiały się długie kolejki, niektóre osoby czekały nawet po kilkanaście dni...najazdu rzeszy biwakowych fanów nie przeżyło okno w „dwójce”- na pamiątkę tej chwili okno nadal pozostaje popuste! Chętni musieli przejść szereg testów wytrzymałościowych i psychologicznych. Najwytrwalsi stawili się 23 czerwca o 7 rano na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu. Widok napawał przerażeniem i podziwem...wypchane plecaki, torby konserw, kusze, śpiwory, namioty, latarki, wykrywacze metali i oni...19 śmiałków! Marta R, Madzia Dz, Ola Ś, Kamila S, Marek K, Łukasz S, Pawel P, Tomek S, Piotrek M, Mateusz P, Magda M, Justyna D, Kasia W, Mateusz B, Sebastian S, Bartek W, Kasia K, Krzysiek I, Michał D (Chyba nikogo nie pominąłem?)po paru godzinach ciężkiej męczącej podróży pociągiem znaleźli się na miejscu, przywitała ich piękna, słoneczna pogoda oraz kilometrowy marsz z bagażami na plecach ( no z wyjątkiem Łukasza S -miał walizkę). Wyselekcjonowana grupa do zadań specjalnych udała się następnie w poszukiwanie miejsce noclegu. Wyprawa ta zakończyła się wielkim sukcesem. Na cześć zwycięstwa LCP Marta R wydała wielki na bal na sto par nad jeziorem a następnie na polu namiotowym. O przyjęciu ćwierkały wróble w promilu najbliższych 300 metrów, nie dziwi więc sytuacja gdy na balu pojawili się nieproszeni goście! Złym charakterom najbardziej do gustu przypadła Ola Ś precyzując.. jej plecak który to stał się łupem złoczyńców.
W krainie zapanował smutek i przygnębienie, biwakowicze postanowili więc udać się nad pobliskie jezioro gdzie wygrzewali się w słońcu, pili drinki, kąpali się w krystalicznie czystej wodzi oraz grali w piłkę wodną. AIESECowcy postanowili także trenować przed zbliżającym się kolejnym rokiem ciężkiej pracy- mecze siatkówki (KAMILKA! KAMILKA!- wymiatała!), przepłynięte kilometry w wodzie oraz przebieżki do sklepu co rano w poszukiwaniu czegoś przypominającego wodę- wszystko to nie było im obce! Owe wizyty zapoczątkowały bardzo owocną współpracę pomiędzy babcią ze sklepu a biwakowiczami, podpisany partnership jest tego najlepszym dowodem. Marek, Bartek, Matti i Major postanowili przypomnieć wszystkim jak działa zjawisko dyfuzji płynów...Marek ponadto okazał się miłośnikiem zwierząt oraz ujawnił swój ogromny talent muzyczny. Jego piosenka pt.: „Kupiłem sobie psa” okazała się prawdziwym hitem! Spodobała się do tego stopnia, iż przejeżdżający patrol Policji zapragnął nauczyć się słów owej pieśni. Niestety patrol nie przyłączył się do wielkiego odliczania podczas zachodu słońca oraz nie dał się nakłonić do całonocnego śpiewania piosenek, poezji i recytowania wierszy. Ponadto rozegrano I Mistrzostwa Świata w „CymberGaju”- jednak zwycięzca jest bliżej nieokreślony;)
Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Po 3 dniach morderczych treningów biwak dobiegł końca, w pamięci uczestników pozostanie on jednak jako wyjątkowe doświadczenie. Z potwierdzonych informacji wynika, iż grupa ta jest zdecydowana jechać w najbliższym czasie na podobny wyjazd bo było po prostu MEGA!:) Zachęcając tym samym innych śmiałków do podjęcia wyzwania! Kto nie był niech żałuje!

PS.
http://www.youtube.com/watch?v=MKZ41sEYYXw&feature=related i wszystko jasne...
Siwinho

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Pozdrowienia z Japonii!!

Gdzie panno Magdo Mazurkiewicz się udała? – Ano, postanowiłam skorzystać z jednej możliwości jakie daje mi AIESEC i wyleciałam do Japonii jako CEEDer.

Ciągle jestem na miejscu, ale już 4 września będę musiała opuścić ten magiczny kraj, po przebyciu w nim ponad miesiąca czasu.

Przygarnięta zostałam przez jeden z komitetów w Tokyo (a jest ich ponad 10) – Waseda Universtity. Główną moja rolą jest opowiadanie o tym jak AIESEC wygląda w Polsce, jaka jest moja w nim rola, co po części motywuje tamtych członków. Uczestniczę także w LCMach i dużo z nimi rozmawiam w celu poprawy ich angielskiego, bo z tym to u nich bardzo słabo.
Staram się nawiązać współpracę z komitetami, które odwiedzam, wymieniamy informacje i swoją wiedzę.
Jednak jedną z głównym zaletą programu CEED jest odkrywanie uroków miejsca, w którym się jest.

Oto kilka zdjęć.





Jak pisałam mój CEED cały czas trwa i czerpię z każdego dnia jak najwięcej. Cieszę się, że zdecydowałam wybrać się właśnie do Japonii i nigdy nie będę tego żałować. Spełniłam wiele swoich marzeń, poznałam mnóstwo ciekawych ludzi a to jeszcze nie koniec wszystkiego.

BUZIAKI!!!!

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

"Train the Trainers"

"TtT" to wakacyjny projekt tego Komitetu Lokanego, który mam przyjemność wprowadzać w życie :D
W dniach 28-31 sierpnia 2008 do Wrocławia przyjadą członkowie Rad Wykonawczych z całej Polski, aby poznać tajniki szkolenia/trenowania innych. Zapewnimy im do tego najlepsze możliwe warunki :D

Zapraszam do udziału!

czwartek, 14 sierpnia 2008

Brand new Blog Komitetu Loklanego AIESEC Wrocław AE

W imieniu Rady Wykonawczej 2008/2009 witam wszystkich na blogu KL AIESEC Wrocław AE.

Blog ten będzie zawierał najświeższe informacje z życia naszego komitetu, info o wszelkich wydarzeniach studenckich, LCMach, imprezach i Zebraniach Walnych a także relacje z nich. Zamieszczać będziemy sprawozdania z wyjazdów naszych członków, ceedów oraz konferencji. Będziemy was informować czym obecnie zajmuje się Rada Wykonawcza a OCPowie będą chwalić się sukcesami w swoich projektach. Znajdziecie tutaj także info o praktykantach z naszego KLu - kto już jest z nami a kto niedługo przyjedzie.

Zapraszamy do czytania i komentowania:)