piątek, 29 sierpnia 2008

¡ Hooooooola! :))






Tym razem wieeelkie pozdrowienia z Meksyku, a dokladnie z Monterrey, przesylam ja, Agata Banys :) Juz od niespelna miesiaca zamieszkuje ten piekny kraj jako CEEDer tutejszego komitetu. Pewnie ciekawi Was (albo i nie ;P) co tam porabiam :) Ciezko pracuje od switu do nocy przy rekrutacji nowych czlonkow. Sytuacja jest podbramkowa, poniewaz komitet w Monterrey posiada az 13 czlonkow (w tym rada) i jezeli nie spelniana postawionych wymagan przez MC, komitet zostanie zamkniety. Jednak wiem, ze tak sie nie stanie, bo tak silnej i zmotywowanej Rady jeszcze moje oczy nie widzialy. Jednak wiedza o AIESEC nie jest ich silna strona, wiec pomagam im jak tylko potrafie, ja zdobyc. Do moich obowiazkow glownie nalezy przygotowanie calego procesu rekrutacji (aplikacja, przeprowadzenie ciwczen grupowych i rozmowy kwalifikacyjnej), promocja AIESEC (prezentacja organizacji, standy, prowadzenie wydarzen na uczelni i udzial w wydarzen organizowanych przez uczelnie), oraz pomaganie w problemach dnia codziennego. Pomagam w rekrutacji rowniez online komitetowi w Guadalajara. Jednym slowem jestem do wszystkiego :D
Oczywiscie CEED to nie tylko praca, ale rowniez swieeetna zabawa. Spotkalam tutaj fantastycznych ludzi, ktorych az zal opuszczac :( jedyny minus calego CEEDa jest to,ze juz nie dlugo bede musiala opuscic ten cuuudwony kraj i co najgorsze zostawic wszystkich ludzi, ktorych tutaj poznalam. Smialo moge stwierdzic,ze CEED w Meksyku to najlepsza i najwspanialsza przygoda w moim zyciu :)

Do zobaczenia we Wroclawiu! :))
Wiecej zdjec dla ambitnych : http://picasaweb.google.com/agata.banys



Brak komentarzy: