środa, 21 stycznia 2009

Stojąc w obliczu zbliżającej się sesji Team APVI, pozostaje spokojny. Projekt praktycznie wskoczył już w tryb autopilota, a nam pozostało już tylko popijać drinki i spoglądać zadowolonym wzrokiem na owoce naszej ciężkiej, ale przyjemniej i zabawnej kilku miesięcznej pracy.

Dla mnie czas jaki spędziłem działając w tym projekcie, był a raczej cały czas jest niezwykle rozwijający, nauczyłem się wielu niezwykle przydatnych umiejętności. Najbardziej cenie sobie umiejętność zmieszczenia 3 godzin w pół godziny, oraz pozostania przytomnym po 3 dniach praktyczne bez snu (chociaż akurat tego nie polecam). Dowiedziałem się jak pożyteczny może być czas który normalnie przeznaczałem na spanie, oraz jakimi wspaniałymi miejscami spoczynku są wszelkie środki komunikacji miejskiej. Tak przygotowany jestem pewien że ani dla mnie, ani dla innych członków APVI sesja nie będzie stanowić problemu. Nigdy nie zapomnę chwili w której przyjechała nasza pierwsza praktykantka a zaraz po niej kolejni. Nawet nie zauważyłem kiedy biuro @  zaroiło się od naszych trenerów, którzy radośnie poznawali nasz sposób imprezowania oraz nasze miasto.

Albo kiedy pierwszy raz poszliśmy na zajęcia do szkół, i musielismy pomóc przełamać pierwsze lody między nimi a licealistami.

Ale podsumowując, prawie wszystkie zadania jakie mieliśmy postawione przed nami zostały już zrealizowane, PR stworzył wszelkie materiały promocyjne, zespamował naszą-klasę, walczył ze strona internetową, chodził do toalet w poszukiwaniu kontaktu. ER kontaktował firmy, szkoły, restauracje, chodził na spotkania, czasem nawet na takie peryferia że nikt nie wiedział jak tam dojechać.  Exchange zmatchował aż 10 praktykantów, z krajów o których istnieniu dowiedziałem się będąc w AP. Wszyscy dali z siebie wszystko. Teraz zostało nam jeszcze pilnowanie żeby autopilot nie spadł z drogi i wspominać z uśmiechem na twarzy nasz Team.


(prawie) cały Team  AKADEMIA PERSPEKTYW VI

Brak komentarzy: